Aktualności Aktualności

BÓBR SĄSIADEM LEŚNICZEGO

Koniec roku 2018 „przyniósł” leśniczemu z leśnictwa Przedbórz nowego sąsiada – bobra. Zwierzę zaadoptowało sobie fragment kanału Ostrowo-Gopło oraz zbudowało siedzibę w odległości zaledwie 120 m od leśniczówki.

Bóbr, w Polsce pod koniec drugiej dekady XXI w. to żadna przyrodnicza rewelacja, a w niektórych miejscach kraju gatunek niemile widziany z racji swojej działalności – m.in. kopanie nor w wałach przeciwpowodziowych, zalewanie użytkowanych gospodarczo łąk, lasów czasem pól, zgryzanie drzew w miastach itp. Na terenie Nadleśnictwa Miradz bóbr jest ciągle rzadkim gatunkiem ssaka. Jedynie jezioro Gopło zapewnia optymalne warunki bytowania przynajmniej kilku rodzin tych zwierząt. W bardzo przesuszonym jeśli chodzi o kanały, rowy i bagna Kompleksie Głównym nadleśnictwa liczebność bobra jest jednak bardzo niska. Bytujące na stałe stwierdzone zostały dotychczas na Jeziorze Czystym blisko miejscowości Przyjezierze, gdzie nietrudno natrafić na liczne zgryzy i inne ślady ich bytowania.

Bóbr, o którym wspomniano na początku przywędrował najprawdopodobniej właśnie z Jeziora Czystego, z którego kanałem musiał przebyć około 3,5 km. Należy zaznaczyć, że ciek ów jest na wielu odcinkach zupełnie suchy. Zmyślny inżynier pojawił się najprawdopodobniej w grudniu w pobliżu leśniczówki Przedbórz. Na odcinku kanału przy leśniczówce stan wody także był symboliczny – od kilku do kilkunastu centymetrów głębokości, miejscami wody nie było (i nie ma dotychczas). Bóbr wybrał odcinek kanału o długości około 130 m pomiędzy niewielkimi, sączącymi z pól ciekami, które odprowadzają wodę do kanału Ostrowo – Gopło. Na południowym krańcu wybudował niewielką tamę tuż przed miejscem, w którym do kanału uchodzi dren odwadniający pola natomiast północny kraniec bobrowego siedliska stanowi ujście śródpolnego rowu. Obecnie, po bobrowym działaniu głębokość wody na opisywanym odcinku kanału jest wystarczająca aby zwierzę swobodnie nurkowało. Mniej więc w centralnej części zaadoptowanego siedliska bóbr wybudował niewielką siedzibę – norożeremie, przy którym zgromadził zimochów. Na razie ściął kilka rosnących wzdłuż kanału wierzb, z których odgryza cienkie gałęzie i ściąga do wody. Ilość śladów bytowania, które zwierzę pozostawiło dotychczas w terenie oraz niewielkich rozmiarów norożeremie wskazują, że przebywa tam jeden osobnik.

Reasumując przełom lat 2018/2019 przyniósł w Nadleśnictwie Miradz dwie rzeczy: mikroretencję oraz sąsiada leśniczemu z Przedborza.